Zakupy grupowe – nowy sposób promocji firmy

Zakupy grupowe zostały stworzone z myślą o ośrodkach wypoczynkowych, które poza sezonem borykały się z problemami braku klientów. Tego typu ośrodki zaczęły reklamować się na portalach zakupów, oferując bardzo wysokie rabaty, tylko po to, żeby pokryć koszty utrzymania np. budynków. Gdy martwy sezon mijał, ceny znowu wracały do stanu sprzed rabatu. Tak było na początku. Dziś na portalach z grupowymi zakupami swoje oferty umieszczają wszelkie firmy, od instytucji kulturalnych począwszy, a na nauce jazdy kończąc. Czy taka nowa forma promocji rzeczywiście jest dobra?

Idea zakupów grupowych

Zacznijmy od wytłumaczenia idei zakupów grupowych. Na tzw. serwisach zakupów grupowych firmy sprzedają swoje usługi i produkty z bardzo dużymi zniżkami. Otrzymanie zniżek wiąże się jednak ze spełnieniem pewnego warunku – musi zebrać się odpowiednia liczba chętnych. W praktyce wygląda to tak, że na stronie serwisu np. pizzeria publikuje ogłoszenie o 50% zniżce na pizzę. Rabat będzie jednak aktywny dopiero kiedy zbierze się przykładowo 200 chętnych osób. Rabaty na serwisach zakupów grupowych są wyjątkowo duże, czasami dochodzą nawet do 80%. Klienci oczywiście na takie promocje tylko czekają, ale czy firmą taka strategia się opłaca?

Firma traci, klient korzysta?

Zakupy grupowe dla firm nie wiążą się ze zbyt dużym zarobkiem. Jest to przede wszystkim sposób na promocję. Jeśli z danej oferty skorzysta w krótkim czasie kilkaset osób, możliwe, że pewien procent wróci i kupi usługę już w standardowej cenie. Na takiej formie reklamy korzystają przede wszystkim nowe firmy, które jeszcze nie mają stałych klientów lub o których nikt jeszcze nie wie. Jednak tutaj firma może nadziać się na pułapkę. Może się okazać, że firma nie jest przygotowana na zbyt dużą ilość klientów, np. restauracja będzie zmuszona do produkcji większej liczby potraw w tym samym czasie, a przy tym zarobi znacznie mniej niż przy standardowej ofercie. Z kolei kluby fitness będą np. musiały wynająć więcej pomieszczeń czy zatrudnić więcej instruktorów. Często okazuje się też, że jedynymi klientami są tzw. łowcy okazji, którzy nie wrócą do firmy, ale będą szukać kolejnych promocji w innych miejscach.

Promocja za wszelką cenę?

Niektórzy przedsiębiorcy zarzekają się, że nigdy nie wezmą udziału w tym „uwłaczającym godności przedsiębiorcy” wyścigu o klienta za wszelką cenę. Jest w tym trochę racji, ponieważ decydując się na sprzedaż dużej liczby ofert z rabatem, przyzwyczaja się konsumentów do tanich zakupów, Klienci po skorzystaniu z promocyjnej oferty już nie tak chętnie wykupią usługę po standardowej cenie.

Sprzedaż grupowa to ciągle zbyt nowa i dopiero rozwijająca się forma sprzedaży. Dlatego też trudno ją jednoznacznie zakwalifikować do dobrych bądź złych metod marketingu. Przedsiębiorcy powinni mieć jednak świadomość, że jest to tylko jednorazowa forma promocji. Dlatego nowe firmy powinny zainwestować również w inny rodzaj reklamy, jak np. Internet, prasa czy happeningi.

zp8497586rq