Niezwykłe pomysły na biznes. Część 2

Toalety dla psów, sklep z odrzuconymi pierścionkami zaręczonymi i wypożyczalnia kur to jeszcze nie wszystkie niezwykłe pomysły na biznes, która okazały się strzałem w dziesiątkę. Oto kolejne:

Wynajmij paparazzich


Jedni są sławni i bogaci, inni tylko chcieliby tacy być. Na potrzeby tych drugich powstała firma Celeb 4 a Day, która ma w ofercie różne pakiety. Pierwszy, podstawowy zapewnia nam czterech prywatnych paparazzich. Zgodnie z wykonywanym zawodem będą oni śledzić każdy, nawet najmniejszy nasz ruch, zadawać pytania, robić zdjęcia i wykrzykiwać nasze imię. Zainteresowanie otoczenia i podbudowanie własnego ego mamy gwarantowane. Usługa trwa 30 minut i kosztuje prawie 400 dolarów (ponad 1200 zł!). Dla bardziej wymagających jest pakiet SuperStar, który obejmuje czterech fotografów i trwa godzinę. Koszt – 600 dolarów. Ostatni – dla tych najbardziej żądnych sławy – zestaw MegaStar, gwarantuje sześciu paparazzich, jednego ochroniarza oraz publicystę, który będzie zadawał nam pytania. Taka przyjemność trwa dwie godziny i kosztuje 1500 dolarów, czyli niemal 5 tys. złotych. W cenie każdego z pakietów są zdjęcia, a także strona z informacjami o nas w plotkarskim magazynie. Firma działa na terenach najbardziej popularnych wśród celebrytów i pseudo-celebrytów, czyli w Los Angeles, San Francisco oraz na Manhattanie.

Jesteś zły? Porzucaj talerzami


Mówi się, że życie we współczesnym świecie jest coraz bardziej stresujące. Dlatego na wiele różnych sposobów dajemy upust złym emocją, które kumulują się w nas każdego dnia. Pomogą nam w tym specjalne firmy, które coraz liczniej powstają w wielu miastach. Oferują one usługę tłuczenia naczyń. W ofercie można wybierać pośród szklanek, talerzy, filiżanek, czyli co kto lubi. Zabawa polega na tym, że stajemy w specjalnym ubraniu naprzeciwko ściany i jedyne rozbijamy naczynia. Zrelaksowani, możemy wrócić do pracy i codziennych obowiązków.

Eko wieszaki


Dziś wszyscy i wszystko musi być eko. Mamy już ekologiczną żywność, produkty biurowe (ołówki, długopisy), torby, a nawet pampersy. Przyszła kolej na wieszaki. Ich powstanie zawdzięczamy trzem Australijczykom, którzy pomagali przyjacielowi w przeprowadzce. Zostało im bardzo dużo wieszaków, z którymi nie wiedzieli co zrobić. I od tego wszystko się zaczęło. Przyjaciele postanowili zająć się produkcją biodegradalnych wieszaków, żeby w przyszłości inni nie musieli się już borykać z problemem. Wieszaki wykonane są całkowicie z surowców wtórnych. Cena – w przeciwieństwie do pozostałych oryginalnych usług – nie jest wysoka, bo za 10 wieszaków zapłacimy ok. 6 dolarów.

zp8497586rq