Frytki ‒ krótka historia

Frytki to uniwersalny dodatek, a nawet samodzielne danie. Można je przyrządzać w piekarniku, na patelni, a także używając specjalnego urządzenia, jakim jest frytownica. Choć smażone, drobno pokrojone ziemniaki kojarzą się często ze współczesnymi barami szybkiej obsługi, ich historia sięga XVI-wiecznych Niderlandów – a dokładnie obszaru dzisiejszej Belgii. Niełatwo wskazać konkretną lokalizację powstania tego przysmaku. Najprawdopodobniej nie pochodzi on jednak (wbrew wielu opiniom) ani z Francji, ani z Ameryki.

Mięso z frytkami i warzywami.

Na początku był ziemniak

Trudno wyobrazić sobie kuchnię, w której nie ma ziemniaków. Ta popularna dziś roślina trafiła z Ameryki Południowej do Europy dopiero w XVI w. Współcześnie kartofle stanowią zarówno dodatek do potraw, jak i podstawowy składnik np. placków, zapiekanek, sałatek i oczywiście frytek. O ile pochodzenie różnego typu dań jest stosunkowo łatwo poznać, o tyle historia frytek wydaje się nieco bardziej tajemnicza. Warto prześledzić, jakie wydarzenia przyczyniły się do wynalezienia jednego z najsłynniejszych przysmaków na świecie.

Powszechnie za twórców frytek uznaje się przodków dzisiejszych Belgów zamieszkujących nadwodne tereny. Twierdzi się, że osadnicy szczególnie cenili sobie małe, smażone ryby. Niestety w czasie srogiej zimy rzeka zamarzła, co niezwykle utrudniło, a nawet uniemożliwiło połowy. Jak często bywa w tak trudnych sytuacjach, potrzeba stała się matką wynalazków. Wtedy alternatywą dla ryb okazały się ziemniaki. Belgowie odkryli, że pokrojone na bardzo cienkie paski i smażone w rozgrzanym tłuszczu, wcale nie są gorsze dla podniebienia niż ryby. Od tych zdarzeń, datowanych na XVI wiek, musiało minąć dużo czasu, aż walory smakowe frytek doceniono na wielką skalę. Już wtedy poznano jednak frytowanie, czyli technikę smażenia, której służy współczesna frytownica gastronomiczna.

Skąd pochodzi nazwa „frytki”?

Punkt zwrotny w dziejach przekąski miał miejsce w 1857 roku, bowiem wtedy zaczęły pojawiać się pierwsze belgijskie bary z frytkami (frytownica powstała wiele lat później). Jedna z gazet pisała o niejakim Panu Fritzu – sprzedawcy kulinarnej nowinki, którego określano „królem frytek ”. Prawdopodobnie właśnie od jego nazwiska pochodzi pierwotna nazwa „fries” (pol. frytki). Wtedy pewnie mało kto przypuszczał, że tak szybko potoczy się historia chrupiących ziemniaków, a frytownica gastronomiczna stanie się nieodzownym elementem wielu profesjonalnych kuchni.

Frytownica elektryczna Royal Catering

Z czasem pokrojone w słupki, smażone ziemniaki rozpoczęły swoją międzynarodową karierę. Wraz z nią przechodziły zmiany w przyprawianiu i sposobie przygotowywania. Modyfikacji uległa także nazwa (z „fries” na „french fries”) – utrzymana do czasów współczesnych. W czasie I wojny światowej zasmakowały angielskim żołnierzom, którzy wspierali militarnie Belgię. Twierdzi się, że ze względu na powszechną znajomość języka francuskiego w armii belgijskiej, angielscy żołnierze błędnie określili je mianem „french fries” (ciągle obecnym w amerykańskiej odmianie języka angielskiego). Paradoksalnie, przyjęła się nazwa myląca, wskazująca na francuskie, a nie niderlandzkie pochodzenie potrawy.

Współcześnie frytki belgijskie są znane w różnych zakątkach globu, a w Belgii uchodzą za narodowe danie. W wielu miejscach szybko powstają bary (tzw. frytkarnie) specjalizujące się wyłącznie w serwowaniu ziemniaczanych przekąsek. Ich podstawowym wyposażeniem są frytownice gastronomiczne. Amatorom do ich przygotowania zwykle nie jest jednak potrzebna frytownica, wystarczy jedynie patelnia lub piekarnik.

Potrawa może być podawana na wiele sposobów (m.in. z keczupem, majonezem, sosem tatarskim i czosnkowym). Ponadto smakosze doradzają używanie rozmaitych przypraw, nie tylko soli, ale również papryki, pieprzu, ziół prowansalskich czy przyprawy do ziemniaków. Chociaż frytki wydają się szybką i mało wyszukaną potrawą, to odpowiednio przyrządzone i ładnie podane, mogą uświetnić niejeden stół.