Co z tym czasem?

Każdego roku w ostatni weekend października przestawiamy wskazówki zegara z czasu letniego na zimowy. Dzięki temu zyskujemy dodatkową godzinę snu, szybciej rano wschodzi słońce, ale też szybciej zachodzi. Zmiana czasu spowodowana jest głównie ekonomią. Podobno w ten sposób oszczędzamy energię i zmniejszamy koszty pracy.

Trochę historii

O zaletach czasu letniego i zimowego wspominał już Benjamin Franklin, a pod koniec XIX jego stosowanie proponował nowozelandzki entomolog George Vernon Hudson. Po raz pierwszy zmianę czasu zastosowano na początku XX wieku, podczas I wojny światowej. Pierwsi w tej kwestii byli Niemcy, następnie na takie rozwiązanie zdecydowały się: Wielka Brytania i Stany Zjednoczone. Współcześnie podział na czas zimowy i letni funkcjonuje w siedemdziesięciu krajach na świecie. Obejmuje on niemal wszystkie państwa Europy, oprócz Islandii, Białorusi oraz Rosji. W Polsce zmianę czasu zaczęliśmy stosować w okresie międzywojennym, a następnie obowiązywała w latach 1946-1949 i 1957-1964. Nieprzerwanie stosuje się ją od 1977 roku.

Co na to biologia?

Zimą podczas pięciu najciemniejszych miesięcy, czyli od listopada do marca później moglibyśmy włączać światło wieczorem, ale za to dłużej byłoby ciemno rano. Dlatego właśnie pod koniec października przestawiamy zegarki do tyłu, czyli wracamy do tzw. czasu podstawowego, który nazywany jest również zimowym. Choć badania pokazują, że godzina „gratis”, którą dostajemy wraz ze zmianą czasu ostatniej niedzieli października, chroni przed zawałami serca (w okresie tygodnia od zmiany czasu ich liczba spada o parę procent), to skutki zmiany czasu odczuwa nie tylko serce, ale cały organizm, który z takiej zmiany nie jest zadowolony. Wielu z nas przez kilka dni, a nawet tygodni skarży się na gorsze samopoczucie, zmęczenie, rozdrażnienie i jesienną depresją wynikającą z braku słońca. Niektórzy mają migreny i potrzebują znacznie więcej czasu, aby się wprawić w inny rytm dnia. Gorsza jakość snu bywa wiązana z depresjami.

Najważniejsza ekonomia

Mimo problemów z przestawieniem zegara biologicznego i zmianą rytmu dnia co rok wiele państw na świecie decyduje się na zmianę czasu. Dlaczego? Bo to jest ekonomiczne. Chodzi tu głównie o zmniejszenie zużycia energii elektrycznej przez gospodarstwa domowe. Lepsze dostosowane godzin ze słońcem do trybu życia ludzi ma zmniejszyć czas, w którym wykorzystywane jest sztuczne oświetlenie. Potencjalne korzyści są znaczne, gdyż podobno w krajach uprzemysłowionych pochłania ono ok. 3,5 proc. zużywanej energii elektrycznej.

zp8497586rq