Nowa wersja starego przepisu

Znane na całym globie, frytki smażone w głębokim oleju – nie najzdrowsze, ale z pewnością smaczne. Spożywane z umiarem nie zaszkodzą nikomu, co więcej: uspokoją grający marsza, wygłodniały żołądek w awaryjnej sytuacji, kiedy nie mamy do dyspozycji innego posiłku. Zwykle są podawane z sosem pomidorowym lub solą, jednak, jak wszystko inne, taki klasyczny zestaw z czasem po prostu zwyczajnie się nudzi i chcemy spróbować czegoś innego. Bez obaw, frytownice nie popadną w zapomnienie! Oczywiście, o ile wypróbujemy kilka nowych pomysłów na frytki.

 

Istnieją jednak dosyć niecodzienne receptury, które zalecają takie urządzenia gastronomiczne, których nigdy nie połączylibyśmy z frytkami. Stara dobra frytownica to co prawda najprostszy i najbardziej oczywisty sposób na przygotowanie tej przekąski, jednak nie ma co okrywać, że od czasu do czasu warto w jakiś sposób urozmaicić swoje menu.

 

Jeden z najciekawszych przepisów zaleca, aby surowe ziemniaki, pokrojone w paski, wstępnie obgotować, tak jak mamy to w zwyczaju robić przed przygotowaniem puree. Do wody dodajemy jednak nieco przypraw: przyda się więc curry, słodka papryka i oczywiście, sól. Gdy ziemniaki zaczynają już mięknąć, ale nie są jeszcze zupełnie rozgotowane, delikatnie przekładamy je z garnka na kolejny sprzęt gastronomiczny. I tu następuje niespodzianka: bo kto spodziewał się, że płyta grillowa może być użyteczna podczas przygotowywania frytek? Pokrojone i na wpół surowe ziemniaki trafiają więc na grill elektryczny, gdzie podpiekają się równo ze wszystkich stron. Otrzymujemy tym samym frytki z grilla o smaku niemal identycznym, jak klasyczne, smażone na głębokim oleju, jednak o wiele zdrowsze. Nie od dziś wiadomo, że posiłki tworzone na sprzęcie takim jak grill elektryczny są pozbawione nadmiaru szkodliwego tłuszczu, a także nieco bardziej chrupiące.

 

Oczywiście, frytownica również odgrywa ogromna rolę w smażeniu frytek. Inne opcje są jedynie pomysłami na jednorazowe urozmaicenie, podczas gdy sprzęt gastronomiczny, taki jaki jak frytownice, będzie zapewne niezmiennie królował pośród fanów fast-food. Najlepszym tego poparciem będzie kolejny ciekawy przepis, tym razem zalecający, aby zastosować starą, dobrą frytownicę. Przygotowujemy nasz sprzęt gastronomiczny: najpierw, frytownica powinna osiągnąć pożądaną temperaturę, zależną o postaci frytek (zamrożone lub świeże). Podczas gdy tłuszcz zaczyna już powoli dochodzić do głosu, ziemniaki powinny już być obrane i pokrojone w cząstki, o grubości jaką lubimy najbardziej – jedni wolą klasyczne, inni „księżyce”, pozostali wersję karbowaną. Warzywa trafiają do wnętrza urządzenia, po czym smażymy je przez kilka minut, aż osiągną rumiany kolor. Frytownica może zostać opróżniona już po kilku minutach, najlepiej jest odsączyć gotowe frytki na papierowym ręczniku, co pomoże wyeliminować nadmiar tłuszczu. Większość przepisów kończy się wówczas, gdy frytownica kończy swoją pracę – jednak nie tym razem. Odsączone i nadal ciepłe trafiają na talerz, mieszamy je z pokrojoną parówką (również może być podsmażona) a następnie obficie posypujemy startym żółtym serem. Talerz pyszności wędruje do mikrofalówki (może przydać się również opiekacz), gdzie ser zostaje pysznie rozpuszczony.

 

Nawet takie urządzenia gastronomiczne, których zwykle nie używa się do przygotowania frytek mogą wydać się ciekawym rozwiązaniem dla przerwania kulinarnej nudy. Frytownica, grill elektryczny, a nawet opiekacz – to wszystko pomoże przygotować frytki w nowatorski sposób!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *