Dwa oblicza dyni

Od kilku dni w wielu miejscach możemy zobaczyć dynie. Występują w dwóch wersjach: na bazarach i w warzywniakach leżą jako jedno z warzyw sezonowych, natomiast w supermarketach to przede wszystkim ozdoby przypominające nam o obchodzonym hucznie w wielu krajach (USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii i Irlandii) zwyczaju Halloween.


Symbol Halloween


Chociaż u nas 31 dzień października większość ludzi spędza w atmosferze refleksji i zadumy nad śmiercią, to wśród najmłodszych powoli przyjmuje się halloween’owa tradycja zabawy i „oswajania” śmierci. Wydrążona dynia to najważniejszy symbol Halloween, ze światełkiem w środku oznaczała  dla irlandzkich chłopów błędne ogniki uważane za dusze zmarłych. W czasie tajemniczych obrzędów miano uwalniać ludzkie dusze z ciał czarnych kotów, psów i nietoperzy. Również obecnie, choć zapomina się o znaczeniu dyni, umieszcza się ją wydrążoną i podświetloną od wewnątrz z wyciętymi kształtami różnych postaci w wyeksponowanych miejscach domów.

 

 

Samo zdrowie

 

Jednak dynia to nie tylko straszydło symbolizujące Halloween. To również pokarm, którego nie może zabraknąć na naszych talerzach, ponieważ jest źródłem wielu cennych witamin i mikroelementów. Dynia zawiera witaminy z B1, B2, PP, E i C. Bogata jest też w błonnik, żelazo, fosfor, magnez, a także selen, cynk, miedź i mangan. Powinny je jeść osoby, którym zależy na pięknej opaleniźnie przez cały rok, ponieważ zawarty w miąższu dyni karoten poprawia kolor naszej skóry. Na stan naszej skóry wpływa jednak nie tylko karoten. Zawierające dużą dawkę cynku nasiona i miąższ stosuje się w leczeniu chorób skórnych – trądziku czy opryszczki. Dlatego osoby z problematyczną cerą powinny często sięgać po pestki dyni, ale i dania z miąższu. Kolejna zaleta: zawarty w dyni cynk działa leczniczo na wrzody żołądka i wspomaga gojenie się ran. Dynia ma również pozytywne działanie na układ trawienny, pracę serca oraz korzystnie też wpływa na wzrok. Warto też pamiętać, że dynia to warzywo (chociaż według niektórych systematyk – owoc) bardzo niskokaloryczne. W 100 gramach jest zaledwie 30 kcal, a dodając do tego dużą zawartość błonnika zyskamy doskonały produkt dla  osób mających problem z nadwagą lub dbających o linię.

 

 

Ryż zapiekany z dynią

 
Skoro dynia jest taka zdrowa, jak w takim razie ją przyrządzić? Istnieje wiele przepisów na dania z tego warzywa (lub owoca). Jednym z nich jest ryż zapiekany z dynią – obiad lekki, słodki i niedrogi. Ryż należy ugotować w dużej ilości wody z dodatkiem około szklanki mleka. Dynię obieramy, kroimy i dusimy z trzema łyżkami masła przez mniej więcej 8 minut często mieszając. W kolejnym kroku trzy łyżki masła utarte z trzema łyżkami cukru łączymy z ryżem, dynią, rodzynkami i cynamonem. Na koniec musimy jeszcze dodać sztywną pianę z ubitych białek. Tak przygotowaną masę przekładamy do naczynia wysmarowanego tłuszczem i posypanego tartą bułką i zapiekamy. Gotową możemy już jeść, ale ostrożnie, bo…dynia to afrodyzjak!